2007-03-13
Gminy nie uciekną przed planami
Planów zagospodarowania sprzed 1995 roku nie można reaktywować. Tak orzekł w poniedziałek Trybunał Konstytucyjny.
Chodzi o przepis ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, uchylający z końcem 2003 roku plany miejscowe uchwalone przed 1995 rokiem. Przepis ten zaskarżyła do Trybunału Rada Miejska w Łodzi, która dowodziła, że plany uchwalone dla Łodzi przed tą datą były nowoczesne i perspektywiczne, a przez zapis w ustawie straciły ważność. Naraziło to miasto na duże straty i zburzyło ład przestrzenny.
Problemy z uchwaleniem nowych planów zagospodarowania to bolączka większości gmin w Polsce. Nie brakuje takich, w których planami objęte jest 10 proc. terenu. A to oznacza, że budować na ich terenie można jedynie na zasadach dobrego sąsiedztwa, a przed wystąpieniem o pozwolenie na budowę trzeba uzyskać dodatkowo warunki zabudowy. Na działkach, które nie sąsiadują z terenem zabudowanym, uzyskanie pozwolenia na budowę jest bardzo trudne. W związku z brakiem planów straciły też ważność wcześniejsze rezerwacje gruntów pod drogi czy szkoły, co oznacza, że w przyszłości trudniej będzie takie inwestycje przeprowadzić.
Trybunał nie podzielił jednak zdania skarżących. Uznał, że ład przestrzenny jest sprawą ogólnokrajową, a ustawodawca nie przekroczył kompetencji narzucając gminom konieczność sporządzenia nowych planów. Gminy mają więc obowiązek stworzenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Krystyna Jełowicka