Osoby, które do tej pory nie wykupiły mieszkań lokatorskich, mają szanse stać się ich właścicielami już za kilkanaście złotych!
Sejmowa Komisja Infrastruktury zaakceptowała projekt zmian w prawie spółdzielczym i ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Zakłada on, że lokatorzy mogliby stać się właścicielami zajmowanych przez siebie mieszkań, po spłaceniu nominalnej kwoty kredytu umorzonego przez państwo w latach 70. i 80. Oznacza to, że własność lokalu można by uzyskać nawet za kilkanaście złotych. Mieszkania byłyby przewłaszczane na wniosek lokatora, w ciągu trzech miesięcy od złożenia wniosku. Z uwłaszczenia na podobnych zasadach mogliby korzystać również najemcy lokali użytkowych i garaży w spółdzielniach.
Według aktualnych przepisów lokator, który chce wykupić mieszkanie na własność, musi pokryć różnicę pomiędzy obecną wartością rynkową mieszkania, a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym, wpłaconym przed laty. Korzysta przy tym z 50 proc. bonifikaty. Do zapłacenia ma zazwyczaj kilkadziesiąt tysięcy złotych. Spółdzielnie przeznaczają te pieniądze na fundusz remontowy, odprowadzając do budżetu państwa jedynie kwotę nominalnego umorzenia kredytu sprzed lat, czyli właśnie te kilkanaście złotych, o których mowa.
Proponowane zmiany, choć korzystne dla lokatorów, mogą być jednak zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego. Budzą wątpliwości Biura Legislacyjnego Sejmu i Krajowej Rady Spółdzielczej, która uważa, że taki zapis byłby nadmierną ingerencją w prawo własności spółdzielni. Zmiana przepisów spowoduje też dużą dysproporcję pomiędzy osobami, które wykupiły mieszkania wg obowiązujących wcześniej zasad – a takich osób jest ponad 2,6 mln - i tymi, którzy taki sam lokal przejmą na nowych warunkach.
Projekt wprowadza też inne regulacje. Spółdzielnie nie będą mogły ustanawiać nowych własnościowych praw do lokalu, a rozliczenie kosztów będzie prowadzone osobno dla każdego budynku, a nie wspólnie dla całej spółdzielni.
Krystyna Jełowicka