Eng     De     Fr

     Ru     It     Es

Znajdź w serwisie

ok

Oferty

Kalkulatory

Informacje

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach na stronie podaj e-mail:

Ankieta

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi ankietami.

2009-05-19

Uwłaszczanie na działkach




Mniej więcej w porze kwitnienia truskawek wraca, już czwarty rok, kwestia uwłaszczenia działkowców. W Sejmie w marcu tego roku został złożony poselski projekt ustawy o ogrodach działkowych. Projekt zakłada likwidację Polskiego Związku Działkowców. Zdaniem projektu ustawy pomimo, że Konstytucja każdemu zapewnia wolność zrzeszania się, ustawa „o rodzinnych ogrodach działkowych” wymusza na działkowcach przynależność do jedynego związku, co wiąże się z płaceniem na ten związek składki. Poselski projekt przewiduje, że zakładanie ogrodów działkowych byłoby zadaniem gmin. W imieniu gminy zakładałby ogrody specjalny pełnomocnik. Uprawa i korzystanie z działki byłoby możliwe wyłącznie na zasadzie prawa własności lub prawa użytkowania. Z prawem własności związana będzie współwłasność w częściach wspólnych ogrodu. Wielkość udziału w częściach wspólnych ogrodu będzie uzależniona od wielkości posiadanej działki i będzie odpowiadała stosunkowi jej powierzchni względem ogólnej powierzchni działek w ogrodzie.



Pełnomocnik doprowadzałby do powstania wspólnoty działkowców. Wspólnoty zarządzałyby kompleksem działek. Dotychczasowi użytkownicy działek w ogrodach rodzinnych mogliby wykupić je na własność z 99 procentową bonifikatą i też powoływałyby wspólnoty działkowe. Projekt poselski spotkał się z całkowitą krytyką Polskiego Związku Działkowców i jego działaczy. Zwracają oni uwagę na fakt, że wiele ogrodów istnieje tylko dzięki silnemu związkowi, a uwłaszczenie zapowiadane przez poselski projekt dla większości działkowców okaże się nierealne.



Wg PZD jest 4970 rodzinnych ogrodów działkowych na 7596 terenach o powierzchni 43 518 ha. Łącznie to 965 tys. działek. Na jednego działkowca przypada więc 450 mkw licząc ze ścieżkami, alejkami i terenami wspólnymi. Dla około 7 tys. hektarów zajętych przez ogrody działkowe nie ma żadnej dokumentacji dotyczącej jakie jest prawo działkowców, czy nawet PZD do tych gruntów. 1400 ha objętych jest już zgłoszonymi roszczeniami i dotyczą one 32 tys. działek.



Zdaniem prezesa PZD raptem 15 proc. terenów ma uregulowany stan prawny, pozwalający na uwłaszczenie czyli przekazanie prawa własności lub użytkowania wieczystego.W Warszawie liczne są roszczenia osób pozbawionych praw do gruntu powojennym bierutowskim dekretem o gruntach warszawskich. Do większości ogrodów praw nie ma nawet PZD. Wiele ogrodów znajduje się na terenach nie objętych planami zagospodarowania przestrzennego.



Nie ma co mamić działkowców nadzieją, że każdy posiadacz działki o powierzchni 300 metrów uwłaszczy się na tym skrawku ziemi i będzie mógł wybudować sobie tam domek. Tereny pod zabudowę mieszkalną podlegają okresowym rygorom. Muszą tam być drogi dojazdowe i inna niezbędna infrastruktura (wodociągi, kanalizacja itp.). Dziś między trzystumetrowymi działkami są wąskie alejki, a do domów potrzebny jest dojazd. Część terenów działkowych musiałaby zostać przeznaczona na drogi osiedlowe, place zabaw itd. itp. Trudno sobie wyobrazić, aby 300 metrowe ogródki zostały wydzielone jako odrębne i to budowlane nieruchomości, oddzielone jedna od drugiej wąskimi alejkami. Jeżeli nawet by do tego doszło to nadawałyby się wyłącznie do spekulowania, a nie zabudowy.

 



Krystyna Milewska




 
powered by CMS Edito
realizacja: ideo