Od nowego roku podatek od sprzedaży nieruchomości będzie inaczej naliczany niż dziś. Zapłacimy 19 proc. od dochodu z transakcji.
Do tej pory przy sprzedaży nieruchomości obowiązywał zryczałtowany 10-procentowy podatek. Zwolnione z niego były osoby, które w ciągu dwóch lat od sprzedaży przeznaczyły pieniądze na cel mieszkaniowy, oraz te, które były właścicielami sprzedawanego lokum dłużej niż 5 lat. W praktyce więc większość osób unikała dzielenia się pieniędzmi z fiskusem. Dzięki temu transakcje mieszkaniowe na rynku wtórnym były tańsze. Ale był i minus tego rozwiązania - wiele mieszkań, które mogłyby trafić do sprzedaży, było „zamrażane” przez właścicieli na pięć lat tylko z powodów podatkowych. A przez to mieszkań na rynku wtórnym było mniej.
Od przyszłego roku zasady podatkowe mają być zmienione. Zamiast 10-procentowego ryczałtu przy sprzedaży mieszkania będziemy płacić podatek dochodowy. Inaczej mówiąc, zamiast oddawać fiskusowi 10 proc. od sumy, jaką uzyskaliśmy za mieszkanie, zapłacimy 19 proc. od dochodu ze sprzedaży, a więc od różnicy pomiędzy kwotą, za jaką sprzedaliśmy lokal, a ceną jego zakupu. Jeśli kupimy 50-metrowe mieszkanie za 200 tys. zł, a odsprzedamy je na rynku wtórnym za 250 tys. zł, zapłacimy 19 proc. podatku od 50 tys. zł czyli 9500 zł. Dziś przy takiej samej transakcji dokonanej po upływie pięciu lat od zakupu nieruchomości lub przy przeznaczeniu pieniędzy ze sprzedaży na cel mieszkaniowy, nie zapłacilibyśmy nic. Jeśli jednak sprzedaż nastąpiłaby przed upływem 5 lat od zakupu, czekałby nas wyższy podatek - 25 tys. zł.
Ale nie wszystkie mieszkania sprzedawane po 1 stycznia 2007 będą opodatkowane według nowych zasad. Nowe przepisy będą dotyczyć jedynie mieszkań, które zostaną kupione po tej dacie. Natomiast lokale kupione wcześniej, mają być opodatkowane tak jak dotychczas, czyli zryczałtowanym 10-procentowym podatkiem.