Popyt na mieszkania w stolicy jest ogromny. Najbardziej popularne są lokale dwupokojowe, które osoba pracująca jest w stanie sfinansować z kredytu.
Takie mieszkania są najczęściej wybierane przez osoby młode, dla których stają się pierwszym własnym lokum. Te o wyższym standardzie z kolei są chętnie nabywane na inwestycje - wg CB Richard Ellis ceny nieruchomości warszawskich w perspektywie najbliższych 12 miesięcy będą rosły – ich średnie ważone mogą osiągnąć w połowie 2007 roku 6800 zł/mkw. (we wrześniu dla porównania było to 5620 zł/ mkw.).
Nic więc dziwnego, że mieszkania o powierzchni 40-60 mkw. coraz częściej są rozchwytywane, zanim deweloper uzyska pozwolenie na budowę i ....ogłosi ostateczne ceny. Deweloperzy bronią się bowiem przed podawaniem wiążących cenników dla inwestycji o odległym terminie oddania wiedząc, że z każdym miesiącem ich wartość rośnie. Mniej nabywców kupuje mieszkania z myślą o wynajmie – ceny najmu od dłuższego już czasu stoją w miejscu, a okres zwrotu inwestycji wydłużył się do 30 lat.
O mieszkania dwupokojowe w cenie poniżej 5000 zł/mkw. w Warszawie jest coraz trudniej - można znaleźć je jedynie na obrzeżach miasta: na dalekiej Białołęce, w Wesołej, Wawrze, ewentualnie Ursusie. W modnych dzielnicach, takich jak Mokotów, Ursynów, czy Wilanów ceny oscylują wokół 6-10 tys. zł, w a Śródmieściu potrafią nawet sięgać 20 tys. zł. Tymczasem z badań przeprowadzonych przez Murator EXPO i CB Richard Ellis wynika, że tylko 20 proc. kupujących akceptuje ceny powyżej 6 tys. zł/mkw. Gdzie więc szukać mieszkań na miarę kieszeni? W miejscowościach podwarszawskich. Dodatkowym bonusem będzie zieleń i kameralna, niska zabudowa. Za życie poza miastem przyjdzie jednak zapłacić codziennymi dojazdami do pracy.
Ceny poza obrębem Warszawy układają się zgodnie z zasadą: im dalej od stolicy, tym taniej. W Górze Kalwarii czy Radzyminie ceny mieszkań oscylują wokół 3200-3700 zł/ mkw. Do niedawna generalnie za tańsze można było uznać miejscowości po prawej stronie Wisły – dziś jednak za mieszkanie w dobrze skomunikowanych Ząbkach czy Zielonce zapłacić trzeba już powyżej 4000 zł/mkw. Nie jest to dziwne, jesli weźmie się pod uwagę dogodny dojazd koleją i niewielką odległość od centrum stolicy. Najdroższe satelity Warszawy to niewątpliwie Konstancin i Piaseczno, gdzie ceny mieszkań coraz bardziej zbliżają się do cen warszawskich. Apetytów na mieszkania w tym rejonie nie studzą perspektywy stania w wiecznych korkach.