2007-02-13
Mniejsza podaż na wtórnym
Ceny mieszkań z rynku wtórnego wzrosły o 31,6 proc., podaż lokali była niewielka, a klienci poszukiwali niestandardowych nieruchomości - wynika z opracowania „Warszawski wtórny rynek mieszkaniowy w 2006 roku”, przygotowanego przez agencję Polanowscy Nieruchomości.
Jak układały się w minionym roku podaż i popyt na mieszkania? Wśród mieszkań oferowanych do sprzedaży przeważały lokale dwupokojowe, stanowiące 38 proc. ogółu ofert. Co trzecie mieszkanie było trzypokojowe, a kawalerki stanowiły 18 proc. Najwięcej, bo aż 34 proc. ofert to mieszkania wybudowane w latach 60. i 70. - tylko co piąte oferowane mieszkanie to lokal wybudowany w ostatnich sześciu latach.
- W porównaniu do 2005 roku podaż mieszkań na rynku wtórnym drastycznie spadła – mówi Marcin Jańczuk, dyrektor d.s. rozwoju firmy Polanowscy Nieruchomości. – Stosunek liczby oferowanych mieszkań do liczby potencjalnych kupujących spadł do 0,76 mieszkania na 1 kupującego, podczas gdy w 2005 roku wynosił 1,17.
Największym zainteresowaniem ze strony kupujących cieszyły się mieszkania dwupokojowe i trzypokojowe - chęć zakupu dwóch pokoi deklarowało 43 proc. kupujących. 20-proc. udział w popycie stanowiły mieszkania 1-pokojowe, przy czym największym zainteresowaniem cieszyły się oczywiście kawalerki w dobrych lokalizacjach, które po niewielkim doinwestowaniu najłatwiej wynająć. Popyt na mieszkania 4-pokojowe i większe, kreowany głównie przez rodziny wielodzietne, nie przekraczał 10 proc. – silną konkurencją dla mieszkań tej wielkości są domy jednorodzinne, które można nabyć za podobną cenę.
Nabywcy preferują mieszkania wybudowane w ostatnich kilkunastu latach, na ogrodzonych i strzeżonych osiedlach. Takie mieszkania są jednak najdroższe. Często więc kupujący musi wybrać kompromis pomiędzy swoimi oczekiwaniami, a możliwościami finansowymi.
Średnia cena mieszkania z drugiej ręki na warszawskim rynku wyniosła w ubiegłym roku 5528 zł/mkw., przy czym wysokie ceny dotyczyły nie tylko najlepiej zlokalizowanych nieruchomości, ale też tych w Ursusie czy Białołęce. Lewobrzeżna Warszawa pozostawała jednak droższa od prawobrzeżnej.
Wśród dzielnic cieszących się największą popularnością znalazły się jak zawsze Mokotów (chciałoby tu zamieszkać 18,6 proc. kupujących) i Śródmieście (16, 4 proc.), uznawane za rejon gwarantujący powodzenie inwestycji w nieruchomości, większe niż w innych dzielnicach możliwości najmu i największe wzrosty cen w przyszłości. Dalej plasowały się Praga Południe ( 9,1 proc.) Usynów (8,9 proc.) i Wola (7,7 proc.). – Coraz większe uznanie wśród kupujących zyskują mieszkania położone na Pradze Północ, na co wpływ ma systematyczna zmiana wizerunku dzielnicy. Niskim zainteresowaniem natomiast cieszy się Wilanów, gdzie popyt jest zdecydowanie ukierunkowany na nowe mieszkania i domy, powstające w Miasteczku Wilanów. Ruch na rynku wtórnym jest więc niewielki – tłumaczy Jańczuk.
W ślad za rosnącymi cenami warszawskich mieszkań rosły także kwoty, jakie jesteśmy skłonni przeznaczyć na mieszkanie. 40 proc. poszukujących mieszkań deklarowało chęć zamknięcia transakcji w kwocie 200-300 tys. zł, co z reguły wystarczało na zakup 1-2 pokojowego mieszkania, niejednokrotnie w wielkiej płycie i w bardziej oddalonych dzielnicach. Jednak co dziesiąta osoba była skłonna przeznaczyć na mieszkanie więcej niż 500 tys. zł - w tej grupie królują nabywcy apartamentów wybudowanych w ostatnich latach.
Krystyna Jełowicka